psycho |Dachy |skup złomu
„— W związku z tym podaję żydowską anegdotkę o Rabinowiczu w armii carskiej. Wysłano go z okopów po wodę i kiedy wyszedł z wiadrami, dostał się w ogień nieprzyjaciela. — Niemcy, zwariowaliście Tu ludzie chodzą! — zawołał oburzony Rabinowicz.
— Polacy, Polacy — mówi pan Giongo — tak, bardzo inteligentni. — Wyciąga wieczorne wydanie „La Stampy", w którym zamieszczono wiadomość o „atomowym" rozbiciu banku w kasynie gry w BadenBaden. Trzej młodzi mężczyźni przez 6 tygodni obserwowali ruletę, notując każdy numer, w który wskoczyła kulka. Po 6 tygodniach mieli 20 tysięcy numerów zanotowanych na papierowych paskach. Przesłali je do mózgu elektronowego w Londynie, który w ciągu 10 dni przekazał im odpowiedź. Powierzchnia najidealniej wykonanej rulety ma nieuchwytne dla oka nierówności, dzięki którym wirująca kulka wybiera jedne numery częściej niż inne. Mózg wykrył prawidłowość w nieprawidłowości. Trzej inżynierowie elek
tronicy rozporządzali odpowiednim kapitałem zakładowym; rozpoczęła swoją życiową grę — po każdej przegranej podwajając stawkę. Trzeciego dnia krupierzy rzucili sukno na stół kasyno musiało wypłacić 3 miliony marek. — Należy obserwować tylko jedną ruletę i zawsze z tym samym krupierem — oświadczył dziennikarzom „jeden z trzech", inżynier Ryszard Jarecki, który opracował metodę — reszta polega na obliczeniu kosztów. — Jako inwestycje zostały wymienione również koszty paroletnich studiów na politechnice w Zurychu. Pan Giongo nazywa Jareckiego „naukowcem wyzwolonym". Oskarża naukę o gigantyczne „zapieprzenie" współczesnej kultury. Mędrcyidioci zamknięci w laboratoriach, precyzyjnie funkcjonujące czaszki pozbawione wyobraźni w sprawach istotnie ludzkich. — Zgubią nas — mówi pan Giongo. Uważa, że kult nauki we współczesnym społeczeństwie daje niebezpieczne „złudzenie mocy", które może zahamować tylko sztuka ze swym „poczuciem zależności". Kiedy Paweł próbuje się wtrącić, pan Giongo wpada w irytację i również Polakom zarzuca „zapieprzenie". — Polską, Polską — wyjaśnia — wszyscy macie ją za skórą. Żaden Włoch tyle się nie obija po świecie co wy i tyle nie mówi o swoim kraju. Jesteście jak kobieta zakochana w wykolęjeńcu, nieszczęśniku... Włoch nawet umierając nie mówi o Italii. Dla genueńczyka ojczyzną jest Genua, dla Sycylijczyka — Sycylia. To jest normalne. Kocha się to, co można objąć wzrokiem, reszta to są pojęcia. Do czego służy pojęcie narodu Do wojen“(9)
Nieruchomości Zielona Góra |Mądre - blog |kasyno
„— W związku z tym podaję żydowską anegdotkę o Rabinowiczu w armii carskiej. Wysłano go z okopów po wodę i kiedy wyszedł z wiadrami, dostał się w ogień nieprzyjaciela. — Niemcy, zwariowaliście Tu ludzie chodzą! — zawołał oburzony Rabinowicz.
— Polacy, Polacy — mówi pan Giongo — tak, bardzo inteligentni. — Wyciąga wieczorne wydanie „La Stampy", w którym zamieszczono wiadomość o „atomowym" rozbiciu banku w kasynie gry w BadenBaden. Trzej młodzi mężczyźni przez 6 tygodni obserwowali ruletę, notując każdy numer, w który wskoczyła kulka. Po 6 tygodniach mieli 20 tysięcy numerów zanotowanych na papierowych paskach. Przesłali je do mózgu elektronowego w Londynie, który w ciągu 10 dni przekazał im odpowiedź. Powierzchnia najidealniej wykonanej rulety ma nieuchwytne dla oka nierówności, dzięki którym wirująca kulka wybiera jedne numery częściej niż inne. Mózg wykrył prawidłowość w nieprawidłowości. Trzej inżynierowie elek
tronicy rozporządzali odpowiednim kapitałem zakładowym; rozpoczęła swoją życiową grę — po każdej przegranej podwajając stawkę. Trzeciego dnia krupierzy rzucili sukno na stół kasyno musiało wypłacić 3 miliony marek. — Należy obserwować tylko jedną ruletę i zawsze z tym samym krupierem — oświadczył dziennikarzom „jeden z trzech", inżynier Ryszard Jarecki, który opracował metodę — reszta polega na obliczeniu kosztów. — Jako inwestycje zostały wymienione również koszty paroletnich studiów na politechnice w Zurychu. Pan Giongo nazywa Jareckiego „naukowcem wyzwolonym". Oskarża naukę o gigantyczne „zapieprzenie" współczesnej kultury. Mędrcyidioci zamknięci w laboratoriach, precyzyjnie funkcjonujące czaszki pozbawione wyobraźni w sprawach istotnie ludzkich. — Zgubią nas — mówi pan Giongo. Uważa, że kult nauki we współczesnym społeczeństwie daje niebezpieczne „złudzenie mocy", które może zahamować tylko sztuka ze swym „poczuciem zależności". Kiedy Paweł próbuje się wtrącić, pan Giongo wpada w irytację i również Polakom zarzuca „zapieprzenie". — Polską, Polską — wyjaśnia — wszyscy macie ją za skórą. Żaden Włoch tyle się nie obija po świecie co wy i tyle nie mówi o swoim kraju. Jesteście jak kobieta zakochana w wykolęjeńcu, nieszczęśniku... Włoch nawet umierając nie mówi o Italii. Dla genueńczyka ojczyzną jest Genua, dla Sycylijczyka — Sycylia. To jest normalne. Kocha się to, co można objąć wzrokiem, reszta to są pojęcia. Do czego służy pojęcie narodu Do wojen“(9)
Nieruchomości Zielona Góra |Mądre - blog |kasyno